Pomoc zwierzętom w przetrwaniu zimy
Działające na terenie gminy Brwinów Koło Łowieckie „Daniel” podsumowało tegoroczną akcję dokarmiania dzikich zwierząt.
Tegoroczna zima okazała się szczególnie wymagająca. Długotrwały mróz i gruba warstwa śniegu utrudniły zwierzętom dostęp do pożywienia, a także ograniczyły ich możliwości obrony przed drapieżnikami. Na terenie gminy Brwinów opiekę nad zwierzyną sprawowało Wojskowe Koło Łowieckie nr 203 „Daniel”, które przeprowadziło akcję zimowego dokarmiania.
– Do zimy byliśmy przygotowani bardzo dobrze – przekazuje prezes koła Marek Samarcew.
– Zabezpieczyliśmy ponad 50 balotów kiszonki, 130 ton marchwi, 60 ton buraków cukrowych, 20 ton kukurydzy oraz 5 ton pszenicy. W obwodach pozostawiliśmy także poletka nieskoszonej kukurydzy, topinamburu oraz łąki – wylicza.
Wsparcia udzieliła Grupa Producentów Warzyw Bracia Bracik z Krosny-Parceli, przekazując nieodpłatnie ponad 100 ton marchwi – informuje prezes Samarcew.
Najtrudniejszym miesiącem okazał się styczeń 2026 roku. Utrzymujące się niskie temperatury i zalegający śnieg zmusiły myśliwych do zwiększenia działań w terenie. Rozwiezienie dużej ilości karmy wymagało dużo wysiłku. Wykorzystywano przede wszystkim ciągniki rolnicze z przyczepami oraz maszyny wyposażone w łyżki i widły do transportu balotów z sianem lub kiszonką.
– Pracowaliśmy w dzień i w nocy, w zależności od możliwości wynajmu ciężkiego sprzętu. Koło nie dysponuje własnymi maszynami tego typu – podkreśla prezes koła.
Aby pomóc zwierzynie przetrwać kolejny zimowy miesiąc – luty – członkowie koła z własnych środków zakupili dodatkową karmę. W akcję zaangażowali się sami myśliwi, którzy swoimi samochodami docierali z pożywieniem do trudno dostępnych i zaśnieżonych miejsc. Rozwozili mi.in. kukurydzę i zboże, także na teren obwodu nr 379 znajdujący się na obszarze gminy Brwinów – wyjaśnia Marek Samarcew.
Jak podkreśla prezes koła, tegoroczna zima pokazała, jak ważna jest systematyczna opieka nad zwierzyną.
– Często słyszymy stwierdzenie, że przyroda poradzi sobie sama. W takich warunkach nie zawsze jest to prawda. Bez pomocy wiele zwierząt mogłoby nie przetrwać zimy – podsumował.
Dzięki wysiłkowi członków koła łowieckiego oraz wsparciu darczyńców dzikie zwierzęta z terenu gminy Brwinów otrzymały pomoc w najtrudniejszym okresie zimy.


