Gmina Brwinów była zmuszona odstąpić od umowy w części dotyczącej prac niezrealizowanych do tej pory przez spółkę, która od ubiegłego roku prowadziła rewaloryzację pałacu w Brwinowie.

Wszystko wskazuje na to, że w przypadku remontu pałacu w Brwinowie sprawdzi się przysłowie „do trzech razy sztuka”. Termin zakończenia prac i przeniesienia do pałacu Gminnego Ośrodka Kultury w Brwinowie musi zostać przełożony, a gmina Brwinów rozpocznie wkrótce poszukiwania nowego wykonawcy.

Spółka Vera Artis z Lublina, która w ubiegłym roku wygrała przetarg na kontynuację remontu pałacu, zobowiązała się do zakończenia prac do końca czerwca 2020 r. Pomimo monitów ze strony Urzędu Gminy Brwinów tempo prowadzonych robót nie było satysfakcjonujące i jakiś czas temu pojawiły się obawy o możliwość dotrzymania tego terminu. Bezpośrednim powodem wypowiedzenia umowy było złamanie przez wykonawcę warunków umowy i prawa zamówień publicznych. Wykonawca postąpił wbrew warunkom umowy, zlecając podwykonawcy części prac konstrukcyjnych, których realizację miał wykonać siłami własnymi. Spółka naruszyła tym samym warunki zamówienia publicznego, które zostały ustalone w przetargu.
Teraz do pracy przystąpiła komisja inwentaryzacyjna, która określi stopień zaawansowania poszczególnych prac w celu dokonania ostatecznego rozliczenia z wykonawcą. Po ustaleniu zakresu prac pozostałych do dokończenia będzie możliwe ogłoszenie kolejnego przetargu.
Wykonawca wykonał już szereg prac, m.in. osuszenie i izolację fundamentów, naprawę elewacji, prace związane z odbudową wykusza od strony zachodniej oraz przywróceniem pierwotnego, przedwojennego wyglądu budynku od strony południowej, wzmocnienie stropów, odtworzenie konstrukcji schodów reprezentacyjnych łączących parter i piętro budynku, budowę szybów wentylacyjnych i szybu windy, konstrukcję dachu oraz wymianę części drewnianych okien.

Gmina Brwinów otrzymała od Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych zgodę na przedłużenie terminu realizacji projektu, konieczną dla utrzymania uzyskanego dofinansowania ze środków unijnych.
– Patrząc na to, co się dzieje obecnie na rynku robót budowlanych, wierzę, że tym razem nie będzie konieczności powtarzania przetargu z powodu braku ofert – mówi burmistrz Arkadiusz Kosiński, który liczy na to, że tym razem uda się zakończyć inwestycję. – Od czasu, kiedy zostałem burmistrzem, tj. od ponad 9 lat, tego typu duże kłopoty mieliśmy z dwiema inwestycjami, ale udało się doprowadzić je do szczęśliwego finału. Te obiekty już od kilku lat z powodzeniem służą mieszkańcom i mam nadzieję, że tak samo będzie z pałacem – dodaje burmistrz Kosiński.